Strony

poniedziałek, 2 marca 2015

Dziwna sytuacja po skoku Kamila Stocha !

Bar­dzo dziw­na sy­tu­acja miała miej­sce w przy­pad­ku Ka­mi­la Sto­cha w cza­sie kon­kur­su na dużej skocz­ni na mi­strzo­stwach świa­ta w nar­ciar­stwie kla­sycz­nym w Falun. W pew­nym mo­men­cie, kilka minut po skoku Po­la­ka, kom­pu­ter odjął mu punk­ty i nasz za­wod­nik spadł o kilka po­zy­cji. W tej spra­wie za­in­ter­we­nio­wał nawet pol­ski sztab.



- Po pierw­szej serii zło­ży­li­śmy wnio­sek o spraw­dze­nie tej sy­tu­acji - mówił Łu­kasz Kru­czek, tre­ner kadry
 pol­skich skocz­ków.
Oka­za­ło się, że kiedy Stoch usiadł na belce, po­ja­wi­ły się problemy z sys­te­mem. W pew­nym mo­men­cie 
nawet po­ja­wi­ła się war­tość zero przy prze­licz­ni­kach wia­tru, co by­ło­by bar­dzo ko­rzyst­ne dla Po­la­ka.
Osta­tecz­nie  jed­nak od­ję­to mu 2,8 pkt. w sto­sun­ku do tego, co zo­ba­czy­li­śmy na ekra­nach zaraz po jego skoku.
- Kiedy przy­szli­śmy do szat­ni po pierw­szej serii oka­za­ło się, że Kamil spadł kilka po­zy­cji i ma mniej punktów
 na kon­cie  niż miał pier­wot­nie - mówił Kru­czek.
- Zbie­głem na dół i po­pro­si­łem o spraw­dze­nie tego. Oka­za­ło się, że osta­tecz­na nota jest wła­ści­wa - dodał.
In­te­re­su­ją­ce jest to, że z dołu skocz­ni wy­glą­da­ło to tak przy skoku Sto­cha, jakby wiatr był w plecy.
Przy­naj­mniej takie były wska­za­nia wstą­żek.
- Był, ale nie na całej dłu­go­ści skocz­ni. Na samym dole skocz­ni było cały czas pod narty. Tam jed­nak trze­ba
 było do­le­cieć, a tym­cza­sem roz­strzy­ga­ło 30-40 me­trów za pro­giem. Nie wpły­wa­ło to jed­nak aż tak bar­dzo 
na wy­ni­ki - za­koń­czył.
Trze­ba przy­znać, że takie awa­rie jak ta na mi­strzo­stwach świa­ta są dość dziw­ne, a - co naj­gor­sze - zda­rza­ją 
się w kon­kur­sach sko­ków coraz czę­ściej.
olka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz